Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Pan niania?

Pan niania?

2011-11-17 isz

Równouprawnienie równouprawnieniem, ale w pewnych kwestiach bardzo trudno zmienić stereotypowe myślenie.

.html
fot. za www.sxc.hu
Magda - młoda mama 1,5-rocznego chłopczyka - postanowiła wrócić do pracy. Ponieważ zarówno jej rodzicie, jak i teściowe nie byli w stanie zająć się dzieckiem, zdecydowała się znaleźć nianię (na kilka godzin w tygodniu). Będąc kobietą nowoczesną skorzystała z zasobów jednego z portali internetowych zajmujących się wyszukiwaniem niań. Ku jej zaskoczeniu znalazła wiele ciekawie wyglądających propozycji, głównie od studentek. Na 20 zgłoszeń trafiło się też jedno od młodego chłopaka, który chciał opiekować się dzieckiem. Co zrobiła Magda? W pierwszej kolejności odrzuciła właśnie tę ofertę - nawet nie spotkawszy się z kandydatem na nianię (niańka). - Przecież chłopak nie będzie potrafił dobrze zająć się dzieckiem, to oczywiste! - odpowiedziała zapytana o powód. No właśnie, na ile takie twierdzenie oparte jest na faktycznych przesłankach, a na ile na zwykłych uprzedzeniach.

Portal Niania.pl przeprowadził badania, z których wynika, że jedynie 1,3% polskich niań to mężczyźni.

Dlaczego panuje przekonanie, że mężczyzna nie zaopiekuje się dzieckiem tak doskonale jak kobieta? Czy dlatego, że kobieta ma rzekomo naturalny instynkt macierzyński? Czy może ze względów kulturowych - od zawsze to kobiety niańczyły dzieci, a mężczyźni szli na polowanie. Nie ma więc co zmieniać czy modyfikować tych ról…

Z drugiej strony, czy brakuje przykładów wspaniałych ojców, oddanych dziadków i troskliwych starszych braci? Dlaczego więc z góry zakładamy, że mężczyzna, który chce (a nie musi!) zająć się dzieckiem, nie sprawdzi się w roli opiekuna? Przecież doskonale wiadomo, że zdarzają się też kobiety, które nie nadają się na nianie.

Na jednym z forów internetowych pojawił się obszerny wątek poświęcony mężczyznom-nianiom. Wypowiadały się głównie mamy, a ich opinie były mocno podzielone. Jedne uważały, że jeżeli tylko kandydat wykazałby się fachowością, zatrudniłyby go. Argumentowały, że mężczyźni mają trochę inne podejście do dzieci, nie panikują, trzymają bardziej emocje na wodze, że to dobre rozwiązanie zwłaszcza dla samotnych matek. Drugie z kolei obawiały się m.in. zachowań pedofilskich (zdecydowanie częstszych u mężczyzn) oraz braku wrodzonych/intuicyjnych umiejętności.

Psycholodzy są zgodni, że dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje kontaktu z dorosłymi obojga płci. Szczególnie gdy kształtuje się świadomość tożsamości płciowej (ok. 2.-3. roku życia). O ile z niemowlakiem faktycznie kobieta może dawać sobie radę lepiej (intuicyjne odczytywanie potrzeb), o tyle w przypadku 3-latka wcale już tak być nie musi. Może więc warto dać szansę niańkom? Ważne jednak, aby przed zatrudnieniem - niezależnie od płci kandydata na opiekunkę - koniecznie dobrze sprawdzić referencje niani (niańka) i zobaczyć, czy rzeczywiście dana osoba potrafi opiekować się dzieckiem.  



Komentarze