Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Jestem tatą: Co powie tata?

Jestem tatą: Co powie tata?

2014-07-28 Krzysztof Piersa
Bycie kochającym i troskliwym ojcem jest nie tylko bardzo trudne, ale też źle postrzegane w polskim społeczeństwie. Jak złamać mit o “tacierzyństwie”?
 
Being Father for dump

.html
 
Jestem tatą” to wywiad Joanny Drosio-Czaplińskiej z dwunastoma ojcami, którzy oszaleli na punkcie swoich dzieci i wcale się tego nie wstydzą. Są to zarazem znane medialnie osoby; od Szymona Majewskiego po Marka Kościkiewicza. Każdy z tatusiów przedstawia historię swojego rodzicielstwa - swoje lęki i decyzje. Autorka postarała się jednak, by panowie nie powtarzali tych samych tematów. Każdy gość prowadzi zupełnie odmienny tryb życia. Mamy rozwodników, "patchworkowców", ojców w delegacjach, jak i tych  pracujących w domu. Jedni dopiero zaczynają swoją przygodę z dziećmi, inni - już spodziewają się wnuków. Prawdziwa mieszanka wybuchowa!
 
Apel do ojców i matek
 
Grupą odbiorczą książki są zarówno ojcowie, matki, jak i osoby dopiero myślące o założeniu rodziny. Bohaterowie mówią m.in. o błędach, jakie często popełniają rodzice oraz ich konsekwencjach. Przestrzegają przed nadopiekuńczością, nadmiarem zajęć dodatkowych i spychaniem obowiązków wychowania na osoby trzecie. Przede wszystkim jednak zachęcają ojców do spędzania czasu ze swoimi dziećmi. Przestrzegają i matki, które bywają wszechwiedzące w materii swoich pociech, tłumacząc wszystko instynktem macierzyńskim.
 
Społeczna ulotka
 
Do niedawna obowiązywał schemat pracującego mężczyzny i opiekującej się kobiety.  W konsekwencji dzieciak mógł nie znać ojca zbyt dobrze i nie utrzymywać z nim bliższego kontaktu. Do tej pory źle patrzy się na ojców zajmujących się swoimi dziećmi, nie mówiąc już o urlopach tacierzyńskich. Jest też druga strona medalu, który nazywamy równouprawnieniem. Kobiety chcą pracować, a faceci chcą zajmować się swoimi dziećmi. Problem polega na tym, że matki boją się konkurencji i drapieżnie bronią bastionu swojej "specjalizacji". Co chwilami trąci ironią. "Zaborcze" mamusie używają bowiem tych samych argumentów, co szowiniści dyskryminujący kobiety.
 
Bez autora
 
Trudno chwalić kunszt autorki, jeżeli w ogóle można Drosio- Czaplińską tak nazywać. Jej rola była ograniczona do zadawania pytań i późniejszej redakcji tekstu. Redakcja musiała mieć więc charakter czysto kosmetyczny. Całą treść, esencję i tak zwany miąższ dostarczyli tatusiowie, którzy zgodzili się na rozmowę. Dlatego ukłon za książkę w równym stopniu, jeśli nie większym kieruję właśnie w ich stronę.
 
Na popołudnie
 
Rozdziały są bardzo krótkie, dlatego każdy kto cierpi na brak wolnego czasu, będzie mógł pozwolić sobie na kilka chwil z tacierzyńską lekturą. Prosty język i intrygująca treść to kolejne walory tej pozycji. Gwarantuję, że nie będziecie chcieli oderwać się od wywiadu z jednym z ojców, dopóki nie przeczytacie go do końca!
 
Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Edipresse. 


Komentarze
  • Przez sekundę ta książka przeszła przez moje ręce i powiem jedno: nie zgadzam się z ostatnim zdaniem tej recenzji, oderwałem się od wywiadu który czytałem z czystym sumieniem:)

  • Bardzo chętnie przeczytam te wywiady i przekonam się, co dla sławnych mężczyzn oznacza bycie tatą. Zastanawiam się tylko, na ile szczerzy są przedstawianiu swego intymnego życia, czy opowiedzą jakieś ciekawe anegdoty na temat wychowania dzieci.

  • Zapowiada się ciekawie. Bycie tatą pewnie dla mężczyzny łatwe nie jest ;) Faktycznie intryguje i mnie na ile szczerzy są sławni ojcowie. My kobiety wychwycimy nawet najmniejszy fałsz :)

    • Chyba pierwszy raz sie zgodze.My kobiety rzeczywiscie wychwycimy nawet najmniejszy fałsz,wiec moze warto abys nie lala tyle wody i pisala szczera prawde w swoich komentarzach.